Tekst :
Brzozy okwitłe nad drogi skrętemŚpiewają polom dojrzałą pieśń
Obłok opada jak mlecz zdmuchnięty
Ciszę niemrawą wydzwania wieś
Rozleniwiony kundel nie szczeka
Drzemie na słońcu w muzyce much
W krzakach zielonych nad wąską rzeką
Ludzkiego głosu nie złowi słuch
Ludzkiego głosu nie złowi słuch
W oddal błękitną dziś nie turkocze
W olchach nad rzeką ukryty młyn
Pachną dziewczęce długie warkocze
Oplotem ramion jak młode sny
Zza pni wierzbowych patrzą chałupy
Na oddalony wiorstami bór
Plecy oblepia koszulą upał
Kosami śpiewa sierpniowy chór
Kosami śpiewa sierpniowy chór
Brzękiem pszczół płynie pod gałęziami
Nakryty słomą samotny ul
Zachód czerwony niebo zaplami
W ciemność wkołysze płaszczyzną pól
Teraz jest cisza a popołudnie
Roznosi zapach przydrożnych róż
Ludziom w tej ciszy żyć coraz trudniej
Pod konarami ciężarnych grusz
Pod konarami ciężarnych grusz
Tekst :
And I just hope that you can...can...can...I look to the future it makes me cry
And I just hope that you can forgive us
But everything must go...go...go...go...
Tekst :
Mam fryzurę na cebulęPrzestraszyłam panią Ulę
Pewnie zaraz wszystkim powie
Co ja dzisiaj mam na głowie
Nie kucyki, Nie warkocze
Chociaż może są urocze
To fryzura całkiem nowa
Taka właśnie cebulowa
Niech się ze mnie śmieją!
Co mi tam!
Będę ją nosiła
Mówię Wam!
Przestraszyłam Ciocię w szkole
I tę dużą, rudą Olę
Lecz fryzura cebulowa
To jest przecież moda nowa
Więc fryzurę na cebulę
Pielęgnować będę czule
I napewno się ucieszę
Gdy ktoś też się tak uczesze
Niech się ze mnie śmieją!
Co mi tam!
Będę ją nosiła
Mówię Wam!